Deski podłogowe

Kiedyś – przed laty – w naszych domach, zwłaszcza na wsi, podłogi były drewniane. Ale były to deski tak zwane surowe, bez malowania i lakierowania. Te deski podłogowe co tydzień trzeba było myć, chcąc utrzymać je w czystości. Szorowanie szczotkami wodą, która została z prania (z mydlinami) było rzeczywiście męczące, ale oszczędne i dawało efekt. Podłoga na niedzielę była czysta i pachniała świeżością. Dzisiaj to już wspomnienia, opowiadane przez babcie.